O pomyłce pewnego Starszego Pana

7 grudzień 2007 – 0:23 |

Dziś w tramwaju obserwowałem podwójną pomyłkę pewnego dystyngowanego starszego pana. Po pierwsze próbował wcisnąć się na ostatnie wolne miejsce siedzące, niestety na przeszkodzie stała pewna pani która jakby nie chciała go przepuścić na siedzisko- okazało się że zajęła miejsce dla swojej starszej mamy która dopiero ‘doczłapywała’ się w to miejsce. Po wyjaśnieniu Pan bardzo zaczął przepraszać że chciał usiąść. Druga pomyłka była równie dotkliwa na honorze;) Pan ręką próbował przesunąć jakiegoś dzieciaka który właśnie próbował usiąść na nowo zwolnionym siedzeniu dodatkowo życzliwie go pouczył że jest młody i może postać.. chłopczyk okazał się dzieckiem niedorozwiniętym za którym stała mama i z powrotem go nawróciła aby usiadł. Starszy pan znów poczół się zażenowany i chyba zwątpił w to że z racji wieku zawsze może walczyć o swoje miejsce siedzące;)

Widziecie, czasem sytuacje nie są takie na jakie by mogłyby się wydawać..


  1. Jedna odpowiedź dla “O pomyłce pewnego Starszego Pana”

  2. ppp 21 lutego 2008 13:44 | Odpowiedź

    te ustepowania miejsc to chyba tylko w polsce wystepuja
    wszedzie jest tak, ze jak placisz to siedzisz, chyba ze nie ma miejsca - to stoisz. i nikt sie nie rzuca ze mlody siedzi a stary stoi. najlepsza jest sytuacja jak sa jakies wolnye miejsc i ktos chce jeszcze ustapic miejsca - wtedy babki i dziadki stoja, sa twardzi i nie ustapia, nie usiada i juz. a jak miejsca sa zajete przez mlodych to babki i dziadki krzywo patrza bo (wlasciwie nie wiadomo dlaczego, pewnie w glowach sie pozmienialo na starosc). i jeszcze te ich szepty albo chrzakania. zenada

Wpisz komentarz

Ulubiony cytat

Bóg stworzył człowieka, bo nie spodobała mu sie małpa

 RSS

Szukaj :